Przygarnij mnie do siebie


Cała prawda o mnie

*~ED~*
motywacje
my wszystkie
moje motywacje
icony
thinspiracje

*~S~*
succesfull butterfly
szpetot
szmutasz
shape

*~C~*
channel

*~Z~*
zawiedziona
zuzaaa



be-perfectdorciusana4evermodelsautomaticmenie-poznasz-mnie-nigdyunder-my-shellszok-w-zyciumodelkaana-i-miyasmiletrzepot-skrzydelshaneevelvet-kissbellabyc-inna-niz-wszystkiealesyaperfect-weight



2005
czerwiec (4)
lipiec (1)
sierpien (4)
wrzesień (7)
październik (9)
listopad (4)
grudzień (7)

2006
styczeń (7)
luty (4)
marzec (4)
kwiecień (3)
maj (3)
czerwiec (4)
lipiec (6)
sierpien (8)
wrzesień (6)
październik (2)
listopad (4)
grudzień (5)

2007
styczeń (3)
luty (6)
marzec (6)
kwiecień (1)
czerwiec (3)
lipiec (11)
sierpien (4)
wrzesień (4)
październik (2)
listopad (2)
grudzień (1)

2008
wrzesień (6)
październik (4)
listopad (1)

2009
listopad (1)



Księga gości

Lay&html Zalamana

Powrót córki marnotrawnej >> poniedziałek, 23 listopada 2009 23:11:53
Wprawdzie nie będę pisać tak jak wcześniej, wprawdzie teraz nie mam takich marzeń jak wtedy gdy założyłam bloga, wprawdzie nie zależy mi na komentarzach...

Ale wróciłam

Ten blog teraz będzie swego rodzaju konfesjonałem. Nie wierze w Boga, ale chce się spowiadać sama sobie z tego co myślę, co kręci się w mojej głupie głowie.

Więc wróciłam.
komentarze [8]

Muzyka >> piątek, 7 listopada 2008 22:55:51
Uczę się słyszenia tylko wybranych. Próbuje wyłączyć w swojej głowie dźwięki aby móc słyszeć tylko to na co mam ochotę. Ja nie chce słyszeć całej piosenki ja chce sam wokal, nie nie chce wokalu ja chce gitarę słyszeć. Czasami wypada to niekorzystnie i wtedy widać siłę wspólnoty.

Kurwa boje się dorosłości, czemu nagle teraz sobie wszyscy przypominają o moich urodzinach?
komentarze [7]

Bół egzystencjalny >> piątek, 24 października 2008 23:16:34
Czasami mam wrażenie że jestem jak ci bohaterowie romantyczni, w sumie posiadam ich główne cechy. Chce się odgrodzić od uczuć ale jak do tej pory to właśnie romantyczność z epok literackich określała mnie, Weltschmerz, bunt, niezrozumienie przez świat, wrażliwość na sztukę. Za niecały miesiąc stanę się pełnoletnią osobą, przestanie mnie chronić konwencja praw dziecka. Jestem tym faktem przerażona, mimo że tak na prawdę się nic nie zmieni.
Wczoraj miałam dobry dzień zamówiłam sobie laptopa, kupiłam drukarko-skano-kopiarkę dowiedziałam się że nie jestem aż tak beznadziejna w tańcu. Chodzi o to że tworzyli nową grube taneczną był casting na który przyszło 4 osoby, ale się dostałam mimo że jutro jest drugi casting tyle że już rozpromowany plakatami itd.
Dieta ciężko ale jakoś będzię.

Przemyślenie na koniec, bardzo marnuje swoje życie.
komentarze [7]

Hej >> piątek, 17 października 2008 23:19:10
Nie jest może tak jak w moim planie ale od przyszłego tyg będzie. Bo chodzi o to że jak miałam takie zrywy takie to zaraz wracałam do tego co wcześniej. Aktualnie zmniejszam ilość jedzenia aby od pon było 800kcal.

Byłam dzisiaj na takiej wystawie plakatów społeczno - politycznych i jeden był związany z odchudzaniem tytuł to "Jestem gruba?" jak znajdę go na necie to wrzucę na mylog.

Trzymajcie się :*
komentarze [1]

A jednak >> piątek, 10 października 2008 22:35:16
Moja poprzednia notka była bardzo ale to bardzo emocjonalna.
No cóż nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Obiecałam sobie że nie opuszczę bloga póki nie będę idealna i tak ma być!!!
Więc to jest plan i macie mnie pilnować!!!
800kcal + 1,5-2h ćwiczyć
i nie ma bata musi tak być!!!!!

A to są słowa które pasowałaby do ostatniej notki ale i tak mi się podobają.
"Był sobie raz pewien ludzik
który śnił z nadzieją
że się nigdy nie obudzi
chodź tak maluczki pragną być jak Ci duzi
lecz
nie patrzeć, nie słuchać, nie myśleć, nie mówić"
-Luc & Rah
komentarze [8]

.. >> wtorek, 7 października 2008 22:05:31
Weszła na wagę i przeraziła się

O KURWAAAAAAAA !!!!!

Dopisek 8.10.08
Jest mi strasznie wstyd, jak zaczęłam tu pisać itd ważyłam 65kg chciałam zejść do 50, a teraz ważę prawie 80... Tak właśnie to jest przerażająca. Wstyd mi i nie zasługuje abyście wy tu zaglądały i ja patrzyła na wasze chude blogi.
komentarze [3]

Cytety >> wtorek, 30 września 2008 21:17:41
Mam słabość do cytatów. W sensie takim że zapisuje to co mi się spodoba a gdzieś to usłyszę. Dużo mam ich w swoim kalendarzu. Np.

"Porzucamy marzenia bo boimy się porażki, a co gorsza powodzenia" - jakiś film lecz nie pamiętam tytułu

"W związkach układa się tylko głupkom" film "Ghost World"

"Wszystko czegom się dotknął zniszczyłem" - "Nie-boska komedia" Z. Krasiński

"Nie wierz nikomu, rzadko ufaj sobie" Homo Twist

"Pesymista to człowiek, który postawiony przed wyborem jednego z dwojda złego - wybiera oba" Oscar Wilde

"Każdy zawsze myśli, że inni są szczęśliwi" przysłowie żydowskie

"Umysł jest swoim własnym panem
I sam potrafi
Niebem czynić piekło
I piekłem niebo" John Milton (to jest dobrze napisane :))

Wiem że głupia notka, ale chciałam się z wami tym podzielić. Ciekawa jestem jak by te odzwierciedlenie moich myśli ocenił psycholog. Ja mam swoja teorię.
Buziaki :*


komentarze [5]

Postęp >> sobota, 27 września 2008 21:06:31
Wreszcie coś się ruszyło. Nie jem mało, ale przynajmniej nie obżeram się.
Wczoraj była dziwna sytuacje. Mianowicie rano zjadłam musli, potem serek, a na obiad paluszki rybne. Później zapomniałam zjeść. To się nie zdarza bo niestety cały czas myślę o jedzeniu. Dopiero o 12 w nocy jak nie umiałam zasnąć bo zaczęło mi burczeć w brzuchu skapłam się że jadłam ostatnio przed 15. Teraz wreszcie muszę zacząć ćwiczyć. Bo bardzo lubię ćwiczyć ale jestem leń i mi się nie chce.
Trzymajcie się słonka :*
komentarze [7]

Udaje że żyje >> poniedziałek, 22 września 2008 12:08:35
Właśnie, udaje że żyje. Bo co ja niby robię, chodzę do szkoły, ze szkoły do domu. Raczej życiem tego nie nazwę. Nie umiem rozmawiać z ludźmi i z nimi tworzyć jakiekolwiek relacje. Np. narzeczony siostry przyszedł z bratem w moim wieku i co? Nawet się słowem nie odezwałam (chyba że liczyć "cześć") i siedziałam w swoim pokoju i tyle. Owszem czasami żyje, ale to tak raz na miesiąc przez góra godzinę. Ale wiecie co próbuje udawać że nie przejmuje się tym. Bo po co iść do ludzi którzy tylko oceniają?

Przeraża mnie jeszcze jedna myśl że przez moje obżarstwo w ciągu 3,5 roku zgrubłam 10kg :/ i teraz jestem masakryczny grubas. Może pójdę do tego programu w tv puls "Co masz do stracenia?" Problem taki że przyjmują od 100kg, a do tego na szczęście jeszcze bardzo dużo mi brakuje.

Trzymajcie się :*
komentarze [10]

Dance with me? >> środa, 17 września 2008 21:23:11
Uwielbiam tańczyć, co z tego że inni się patrzą a ja nie tańczę jakoś znakomicie. Po prostu to kocham... To jest takie relaksujące... Tylko nie ma nigdzie w miarę ciekawego i taniego klubu... To się nazywa pech ale zawsze da się coś wykombinować :D
Taniec to jedyna rzecz w której czuje się wolna. Inni ludzie się nie liczą, co z tego że jestem gruba? Co z tego że moja kumpela zajebiście tańczy a ja nie? Ciesze się że tak tańczy zawsze można coś podpatrzeć. Tylko ważna jest jeszcze muzyka do jakiej się tańczy. Funk coś pięknego i radosnego lalala reggae uwielbiam hip-hop to po prostu kocham, ale to ma być czysty oldschoolowy hip -hop a nie dzisiejsze badziewia.

DANCE WITH ME?
KOCHAM TO

komentarze [10]

Mamto >> sobota, 13 września 2008 21:18:30
"Kiedy gasną światła,
kiedy miasto śpi budzę się.
Wiem że sen do rano może czekać
nic nie stanie się.
Senioritto moja naj naj naj,
tak jak Ziemia słońca potrzebuje Ciebie więc.
Kiedy zgasną światła nic tylko ja i ty.
Wiem że wszystko stać się może
tylko tak jak ma być.
Mów tak dalej do mnie
więcej o mnie mów takich słów.
Kiedy jutro zgasną światła będę z tobą znów"

Przypomniałam sobie wczoraj ta piosenkę, uwielbiam ją...
Jeden komentarz z poprzedniej notki zmusił mnie do chwilowego myślenia. Mianowicie, że po prostu takie mam życie bo jestem nie widzialna. Owszem jestem ale nie chce się wyróżniać jak jestem taka gruba. Nie chce żeby ludzie mnie widzieli itd. Wiem że to paradoks bo z jednej strony nie mam nikogo i marudzę a z drugiej nie chce nigdzie wychodzić.

Po napisaniu ostatniej notki stwierdziłam że jednak znowu będę pisać bloga. Teraz mam warunki. Mam sama pokój itd.

Trzymajcie się :*
komentarze [10]

Smutek życia... >> poniedziałek, 8 września 2008 21:17:20
Pewnie nawet jak to napisze to przeczyta jedna osoba, bo już reszta pewnie zapomniała o mnie...
Jestem osobą totalnie beznadziejną, sama sobie zgotowałam ten los. Kocham jedzenie a z drugiej strony je nienawidzę. Zgrubłam bywa...
Jednak nie to jest najgorsze. Najgorsza jest moja samotność. Od początku pisania bloga dokonała się we mnie autoalienacja.
Przeraża mnie to wszystko. W tym roku matura, zdać zdam gorzej z wynikiem...
Ale co tam nauka, jestem sama, nikt mnie nie zaprosił na 18-nastkę. Na studniówkę pewnie tez nie pójdę, bo po co?
Boje się chodzić obok tych ludzi w szkole. Przerażają mnie lustra które są na korytarzach...
Czuje się jak jedna wielka duża dupa której nikt nie lubi i nie akceptuje. Ale jak mnie można lubić? Człowiek który nie lubi ludzi, nie uśmiecha się.... Bywa...
komentarze [8]

Żyje >> niedziela, 23 grudnia 2007 23:46:09
Jakoś sobie żyje, nie pisze bo nie mam jak. Cały czas ktoś jest w domu a nie chce żeby ktoś patrzył na mój albo wasze blogi.
komentarze [20]

Powrót >> środa, 28 listopada 2007 09:12:21
Ktoś napisał że wrócę jak jojo i miał rację. Bez bloga nie umiem sie odchudzać i tyle. Wy dajecie mi siłę do walki, a odejść przegrana tez nie mogę. Więc trzymajcie za mnie kciuki :*
Tak pokrótce to u mnie tyle że idę na ten półmetek, chodzę na taniec nowoczesny i ogólnie na zewnątrz nie jest gorzej, ale wewnątrz tak bo myśl o tym jak wyglądam przybija mnie. Poodwiedzam was dzisiaj albo jutro :* pa
komentarze [19]

Pożegnanie >> piątek, 9 listopada 2007 23:10:46
Tak to chyba pożegnanie. W ostatnim czasie poprawiło się u mnie trochę psychicznie lecz fizycznie nie. Zapisałam sie do grupy tańca nowoczesnego. Nie mam czasu i chyba ochoty aby tu pisać, nie chce znowu masakrycznie się dołować, chociaż takie dni też mam. Zapewne jeszcze tu wrócę ale nie teraz, teraz nie mam powodu. Może... Trzymajcie się i walczcie o marzenia :*
komentarze [6]



Lay&html Zalamana